Popsute samochody

Psujemy terenówkę

Auta terenowe Twojej ulubionej marki z pewnością różnią się od samochodów cywilnych z tym samym logo. Na pewno mają mocniejsze silniki i zawieszenie, wyposażone są tylko w niezbędne udogodnienia. Jednak niezależnie od wyposażenia, marki i stylu jazdy, musisz wiedzieć jedno – Twój pojazd, raz na jakiś czas się popsuje. Tak wiem, to bardzo smutne i niestety kosztowne. Ale tak to już jest na tym świecie zbudowane. Nie ma rzeczy niezniszczalnych. Zła wiadomość jest taka, że najprawdopodobniej przyczynisz się do zepsucia swojego auta, dobrą jest fakt, że praktycznie wszystko można naprawić.

Jeździsz ostro – niszczysz szybko.

Samochody terenowe agencja eventova BARTBO_13Prawdziwy miłośnik offroadu kupuje samochód z napędem na wszystkie koła, żeby jeździć nim tam, gdzie inni nie wjadą. W związku z tym podzespoły pojazdu zużywają się szybciej i częściej wymagają naprawy. Na co najszybciej wydasz swoje pieniądze? Oczywiście na elementy zawieszenia. Nie przyzwyczajaj się do amortyzatorów, sprężyn, czy przegubów. Najlepiej już dziś zacznij ich szukać w internecie. Hamulce, to kolejny element, z którym szybko się pożegnasz. Ale jeśli masz fantazję, możesz rozwalić praktycznie wszystko. To zależy tylko od Ciebie. Jeżdżąc na tzw „półsprzęgle”, zniszczysz sprzęgło. W jednym z naszych samochodów, zapchana błotem chłodnica doprowadziła do poważnego przegrzania silnika. I co wtedy… ?

Naprawiaj jak umiesz.

Niektóre problemy można rozwiązać w terenie, zaraz po wystąpieniu awarii. Pęknięte paski klinowe zastępowaliśmy paskami od spodni, rozerwane przewody hamulcowe zaklejaliśmy uniwersalną taśmą naprawczą, a zerwane linki wymienialiśmy na druty wyjęte z płotu. Tu ogranicza Cię tylko wyobraźnia. Lecz jeśli nie zabierzesz ze sobą podstawowych narzędzi, nawet ona nie pomoże. Wspomniana taśma klejąca w towarzystwie opasek zaciskowych tzw „tyrtyrek” to absolutna podstawa. Do tego jeszcze klucze, od dziesiątki do 24ki, kombinerki i śrubokręty. Nic wyszukanego, ale na pewno się przyda, gdy coś się posypie. Warto też pomyśleć o zapasie podstawowych płynów eksploatacyjnych. Dodatkowa butelka oleju lub płynu hamulcowego nie będzie przeszkadzać, a może uratować Twoją wyprawę. O takich rzeczach jak nóż czy multitool chyba nie muszę tu pisać. Przecież offroadowiec nie rusza się bez nich z domu.

Czy to się kiedyś nie popsuje.

Koncern samochodowy, który wprowadzi na rynek niepsującą się terenówkę, otrzyma tysiące nagród od organizacji prokonsumenckich i … zbankrutuje w ciągu roku. „Dlaczego?”, zapyta czytelnik poszukujący bezusterkowego auta do offroadowych wygłupów. Ano dlatego, że naprawianie uszkodzonych pojazdów, jest równie dochodowe co sprzedawanie nowych. Kto wie, może nawet bardziej dochodowe… Dlatego nie licz na to, że znajdziesz markę, która zagwarantuje bezawaryjną jazdę przez długie lata. Chyba, że postanowisz zbudować taki pojazd we własnym garażu. A może już go zbudowałeś?